Po raz kolejny świętuję dzień, który zmienił moje życie - dzień premiery Alicji w Krainie Czarów (2010) Tima Burtona. Mimo, że nie wszyscy są fanami tego filmu, a nie każdy jego fan dobrze zna oryginalną Alicję Carrolla, jest to dla mnie naprawdę znacząca data. Od fascynacji tym filmem zaczęła się moja główna życiowa faza zainteresowania książką i jej wieloma adaptacjami. Oczywiście na szczęście film obejrzałam później (w 2013 r.), a książki przeczytałam wcześniej (według moich szacunków chyba w 2010 r., najpóźniej w 2011 r.).
Myślę, że z tej okazji po raz pierwszy zagram w grę na podstawie filmu na konsolę Nintendo DS. Jest w mojej kolekcji już od jakiegoś czasu, ale jeszcze w nią nie grałam. Znam już bardziej popularną wersję na PC. Ta na NDS różni się znacznie projektem graficznym i mechaniką gry, co wynika z odmiennego medium i sterowania.
Myślę, że z tej okazji po raz pierwszy zagram w grę na podstawie filmu na konsolę Nintendo DS. Jest w mojej kolekcji już od jakiegoś czasu, ale jeszcze w nią nie grałam. Znam już bardziej popularną wersję na PC. Ta na NDS różni się znacznie projektem graficznym i mechaniką gry, co wynika z odmiennego medium i sterowania.
Tutaj zwiastun gry:
A tutaj spot z postaciami Kapelusznika i Kota z Cheshire:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.