Dziś mija 10 lat od polskiej premiery filmu Alicja po drugiej stronie lustra (2016) Jamesa Bobina. Jest to kontynuacja filmu live-action z 2010 r., który wyreżyserował Tim Burton - Alicja w Krainie Czarów (2010). Pomimo mieszanych opinii na temat tych filmów, zajmują szczególne miejsce w moim sercu - premiera pierwszej części i jej zapowiedzi zapoczątkowały główną fazę zainteresowania alicjowymi tematami w moim życiu. Tego samego dnia (27 maja 2016) poszłam do kina na wyczekiwany przeze mnie film. Śledziłam jego tworzenie od pierwszych informacji o pracach nad kontynuacją; do dziś pamiętam dzień ogłoszenia pierwszych plakatów (14 sierpnia 2015).
W minionym roku udało mi się znaleźć w końcu książkę, na którą czekałam od lat. To A Matter of Time (Kwestia/Problem czasu) - gra paragrafowa oparta na akcji sequelu. Autorką jest Carla Jablonski - wydaje się, że ma polskie pochodzenie, tak jak Mia Wasikowska, która wcieliła się w rolę Alice Kingsleigh w obu filmach. W książce gracz może wcielić się w jedną z czterech postaci: Alicję, Kapelusznika (Tarrant Hightopp), Czerwoną Królową i jej siostrę - Białą Królową. Na różnych stronach wymagane jest podjęcie decyzji odsyłających do innych stron. Wraz z rozwojem historii widzimy, jak wpływają na nią nasze wybory.
Rozegrałam na razie po jednym podejściu z każdą z postaci i doszłam do podobnych zakończeń - niestety nie tych "najlepszych". Chcę jednak spróbować innych opcji.
Książka ukazała się tylko w języku angielskim.
To dopiero druga gra paragrafowa w moim życiu, a także druga inspirowana dziełami Carrolla. Pierwszą był Koszmar Alicji w Krainie Czarów Jonathana Greena (ta książka-gra wyszła po polsku i kupiłam ją krótko po premierze). W porównaniu do tej pierwszej, A Matter of Time jest niemal równie ciekawe, choć zdecydowanie mniej mroczne i ma prostszą mechanikę gry. W Koszmarze... częścią rozgrywki są pewne statystyki związane z naszą postacią (Alicją - tu akurat nie ma nikogo innego do wyboru), można zbierać pewne przedmioty czy częściej jest więcej ścieżek wyboru. A Matter of Time brzmi więc jak coś dla początkujących w grach książkowych, choć z pewnością spodobałoby się każdemu, kto lubi dylogię live-action Disneya.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.