wtorek, 6 października 2026

Inny Kapelusznik

 


    Z okazji Dnia Szalonego Kapelusznika, który przypada 6 października (w amerykańskim zapisie 10/6, tak jak cena na cylindrze bohatera w wersji Tenniela) przypominam sobie innego Kapelusznika, którego pamiętam z dzieciństwa. Oczywiście, poza tym z filmu Tima Burtona. W bibliotece w mojej podstawówce pamiętam na półce kilka wydań Alicji w Krainie Czarów, wśród nich takie z ilustracjami Olgi Siemaszko. Zapamiętałam je przez okładkę - taką jak ta na zdjęciu powyżej. Przedstawia scenę z Alicją oraz Marcowym Zającem i Kapelusznikiem; tak jak na moim ulubionym wydaniu od Czytelnika, choć u Czytelnika jest jeszcze Suseł wpychany do imbryka, Alicji brak, nie ma też Gąsienicy dodanej w tym wydaniu Siemaszko.
    Kapelusz Kapelusznika jest nietypowo rozdwojony, a mnie przypomina też nieco sombrero lub grzyba. Grzyby i ludzie mają kapelusze. Pasujące do obecnej pory roku. Mówi się, że coś wyrasta "jak grzyby po deszczu"; może to kapelusz pewien pomysłów? Dwie korony kapelusza i dwa światy w Alicji (świat rzeczywisty i świat snów, albo świat Alicji i Kraina Czarów). Dwa (a może więcej?) sposobów patrzenia na świat i dwoje oczu, aby te wszystkie rzeczywiste lub wyobrażone cuda zobaczyć.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.