Znalazłam niedawno zdjęcie czarującej wycinanki z Alicją - autorką jest Paola Toto. Moim zdaniem w niesamowity sposób ujmuje nastrój sceny przejścia przez lustro. Dywan w dolnej częsci wydaje się antycypować powierzchnię lustrzanej krainy, podobną do szachownicy. Dostrzec można również kota głównej bohaterki. Spirala na szklistej tafli zdaje się być wirem, który pochłania, ale i przeprowadza na drugą stronę.
Blog o tematyce alicjowej i około-alicjowej. Wszystko, co związane jest z "Przygodami Alicji w Krainie Czarów" oraz "Po drugiej stronie lustra". Wydania dzieł Carrolla, filmy, inspiracje historią o małej dziewczynce, która odnalazła dziwaczne światy. Jesteś gotowy przejść na trzecią stronę kartki?
środa, 2 czerwca 2021
czwartek, 27 maja 2021
Sequel
Tego dnia w 2016 roku w Polsce odbyła się premiera „Alicji po drugiej stronie lustra” w reżyserii Jamesa Bobina. Była to kontynuacja „Alicji w Krainie Czarów” Tima Burtona - nowej i wpływowej interpretacji kultowych książek.
wtorek, 4 maja 2021
czwartek, 29 kwietnia 2021
Alicja w kropce
Alicja jest w kropce - ale kto tę kropkę postawił? To japońska artystka, Yayoi Kusama. Podobno miała o sobie powiedzieć, że jest "współczesną Alicją w Krainie Czarów".
H.S.
niedziela, 4 kwietnia 2021
Wiadomość na Wielkanoc!
Pamiętam, że rok temu miałam zamiar wstawić polską wersję życzeń od Lewisa Carrolla dla czytelników z okazji Wielkanocy, po polsku. Nie zrobiłam jednak tego, mea culpa. Teraz jednak jest w końcu kolejna okazja, by wstawić ten tekst w tłumaczeniu.
Jaka jest jego geneza? Powstał jako ulotka włożona do Wyprawy na Żmirłacza, opublikowanej wiosną 1876 roku. Ponieważ zbliżała się Wielkanoc, była to okazja do dołączenia okolicznościowego tesktu. W 1887 po raz pierwszy została też wydrukowana razem z wydaniami obu części przygód Alicji. Dzisiaj także pojawia się jako dodatek do niektórych wydań. Jest np. w mojej wersji obu powieści od wydawnictwa Penguin (wydanie, które też wreszcie muszę tu opisać!).
*
Wielkanocne pozdrowienie dla każdego dziecka, które kocha Alicję
DROGIE DZIECKO,
Proszę wyobraź sobie, jeśli możesz, że czytasz prawdziwy list, od prawdziwego przyjaciela, którego zobaczyłeś/aś i którego głos możesz sobie wyobrazić życzącego tobie, jak ja teraz z całego serca, szczęśliwej Wielkanocy.
Czy znasz to pyszne senne uczucie, kiedy budzisz się po raz pierwszy w letni poranek, kiedy w powietrzu słychać świergot ptaków, a świeża bryza wpada przez otwarte okno - kiedy leżąc leniwie z na wpół przymkniętymi oczami, widzisz jak we śnie falujące zielone konary lub wodę falującą w złotym świetle? Jest to rozkosz bardzo bliska smutkowi, wywołująca łzy w oczach jak piękny obraz lub wiersz. I czyż nie jest to delikatna ręka matki, która rozsuwa zasłony, i słodki głos matki, który wzywa cię do wstnia? By wstać i zapomnieć w jasnym świetle słońca o złych snach, które tak cię przerażały, gdy wszystko było ciemne - by wstać i cieszyć się kolejnym szczęśliwym dniem, najpierw klęcząc, by podziękować temu niewidzialnemu Przyjacielowi, który zsyła ci piękne słońce?
Czy to dziwne słowa od autora takich opowieści jak “Alicja”? I czy nie jest to dziwny list, który można znaleźć w nonsensownej książce? Być może. Niektórzy mogą mnie winić za takie pomieszanie rzeczy poważnych i wesołych; inni mogą się uśmiechać i uważać za dziwne, że ktokolwiek w ogóle mówi o rzeczach poważnych, chyba że w kościele i w niedzielę: ale myślę - nie, ja jestem pewien - że niektóre dzieci przeczytają to uważnie i z miłością, w duchu, w jakim to napisałem.
Nie wierzę bowiem, że Bóg chce, abyśmy dzielili życie na dwie połowy - abyśmy w niedzielę nosili grobową minę, a uważali za nie na miejscu by nawet wspomnieć o Nim w dzień powszedni. Czy myślisz, że zależy Mu na tym, aby widzieć tylko klęczące postacie i słyszeć tylko tony modlitwy - a czy nie kocha również widzieć owieczek skaczących w promieniach słońca i słyszeć wesołe głosy dzieci, które tarzają się wśród siana? Z pewnością ich niewinny śmiech jest tak słodki w Jego uszach, jak najwspanialszy hymn, jaki kiedykolwiek rozbrzmiewał w "bladym religijnym świetle" jakiejś uroczystej katedry?
A jeśli napisałem cokolwiek, co można by dodać do tych historii niewinnej i zdrowej zabawy, które znajdują się w książkach dla dzieci, które tak dobrze kocham, to z pewnością jest to coś, na co mogę mieć nadzieję spojrzeć wstecz bez wstydu i smutku (bo ileż życia musiałoby być wtedy wspomniane!), kiedy przyjdzie moja kolej, by przejść przez dolinę cieni.
Wielkanocne słońce wzejdzie na ciebie, drogie dziecko, gdy poczujesz, że masz "życie w każdej kończynie" i chętnie wyjdziesz na świeże, poranne powietrze - i wiele Wielkanocy nadejdzie i minie, zanim zastanie cię słabego i siwowłosego, idącego się z trudem, by jeszcze raz wygrzać się w promieniach słońca - lecz dobrze jest, nawet teraz, myśleć czasem o tym wielkim poranku, gdy "Słońce Sprawiedliwości wzejdzie z uzdrowieniem na swoich skrzydłach".
Z pewnością twoja radość nie musi być mniejsza na myśl, że pewnego dnia ujrzysz jaśniejszy świt niż ten - kiedy twoje oczy spotkają piękniejsze widoki niż jakiekolwiek poruszone wiatrem drzewa lub falujące wody - kiedy anielskie ręce rozsuną twoje zasłony, a słodsze dźwięki niż te, które kiedykolwiek tchnęła twoja kochająca Matka, obudzą cię do nowego i chwalebnego dnia - i kiedy wszystkie smutki i grzechy, które zaciemniały życie na tej małej ziemi, zostaną zapomniane jak sny minionej nocy!
Twój serdeczny przyjaciel,
LEWIS CARROLL
Wielkanoc, 1876 r.
*
Oryginalny tekst można zobaczyć m.in. tutaj. Przyznam, że od kiedy trafiłam na niego wraz z zakupem swojego pierwszego wydania po angielsku, czytam go co roku :) I tym sposobem można dostać życzenia od kogoś, kogo nie miało się szansy nigdy spotkać "w realu".
H.S.
poniedziałek, 29 marca 2021
Rocznica publikacji Żmirłacza
Fabuła skupia się na perypetiach załogi statku, która próbuje odnaleźć tajemnicze zwierzę o nazwie Snark (Żmirłacz). Wśród polujących na niego jest wiele ekscentrycznych osobowości, np. Bellman (człowiek z dzwonkiem, u Stilera Brząkacz) posiadający mapę pozbawioną wszelkich rysunków i oznaczeń albo Baker (piekarz, stillerowski Bułkacz), który nie pamięta swojego imienia.
Powstało wiele teorii na temat tego, jak wygląda Snark. Niektórzy doszukiwali się w tym słowie-walizce związku ze ślimakiem (snail) i rekinem (shark). Inni twierdzą, że to połączenie wspomnianego rekina czy żarłacza z wężem (snake).
Jednym z aspektów obecności tego dzieła w realnym świecie jest istnienie niezwykłej rośliny, która otrzymała zwyczajową nazwę drzewa Boojum. Jest to nazwa szczególnie groźnej postaci żmirłacza (Boojum to u Stillera "Bubołak"). Dobrze pamiętam, że po raz pierwszy dowiedziałam się o tym drzewie czytając pewną książkę o Meksyku w dzieciństwie - wtedy też usłyszałam o istnieniu tego poematu Carrolla, z powodu obecnego w książce wyjaśnienia nazwy.
H.S.
niedziela, 28 marca 2021
Portret Carrolla z marca 1863 r.








